strona główna

3.07.2013

Kiedy słyszysz - „telekomunikacja...”
 

Większość operatorów, działających w formie spółek prawa handlowego używa
w swoich nazwach wyrazu „telekomunikacja”, co odzwierciedla sferę działalności gospodarczej tych podmiotów, ale może być i jest instrumentem do wprowadzania
w błąd stałych abonentów Telekomunikacji Polskiej S.A., szczególnie osób starszych.

- W wojnie o abonenta, przybierającej czasami bardzo agresywną postać, najczęściej ofiarami są właśnie osoby starsze, ufne i podatne na wyrafinowane techniki marketingowe bezwzględnych przedstawicieli handlowych firm telekomunikacyjnych – mówi Janusz Kuliberda, powiatowy rzecznik konsumentów w Kluczborku.

Najczęściej ofiarami rywalizacji operatorów stacjonarnych padają abonenci Telekomunikacji Polskiej, z kilku powodów:

  • jest to najliczniejsza grupa abonentów telefonów stacjonarnych

  • abonenci tej grupy w większości należą do kategorii wiekowej 60+, gdyż korzystają z usług TP S.A. na podstawie umów zawartych przed dwudziestu lub więcej laty i z powodu wieku niejednokrotnie mają problemy ze wzrokiem skutkujące niechęcią do czytania przedkładanych im dokumentów umów, co skrupulatnie wykorzystują przedstawiciele handlowi innych operatorów,

  • osoby te, ze względu na wiek i stan zdrowia, często są emerytami lub rencistami, a więc dostępni są dla przedstawicieli innych operatorów w miejscu swojego zamieszkania w takim czasie, kiedy osoby aktywne zawodowo zazwyczaj przebywają poza domem

  • przyzwyczajenie powoduje, że dla osób reprezentatywnych dla tej grupy abonentów pojęcie „telekomunikacja” użyta
    w nazwie firmy operatora utożsamia się z nazwą Telekomunikacji Polskiej

  • baza danych abonentów TP S.A. jest powszechnie dostępna w formie książek telefonicznych, więc łatwo o kontakt telefoniczny z tymi osobami.

Technika oszukiwania - bo trzeba użyć tak mocnego słowa - jest standardowa i bardzo prosta. Najpierw rozmowa telefoniczna. Dzwoniący szybko podaje swoje nazwisko, w taki sposób, aby rozmówca nie był w stanie go zapamiętać i nazwę firmy, którą reprezentuje, podkreślając - tym razem wyraźnie - słowo „telekomunikacja”.Następnie pada pytanie o wysokość rachunków za telefon i natychmiastowa propozycja radykalnego obniżenia miesięcznych kwot opłacanego abonamentu.

Wyjątkową ofertę uzasadnia się promocją firmy dla długoletnich, stałych abonentów i troską o ich stan portfela.
Podając kwotę przyszłego abonamentu często określa ją w kwocie netto (bez 23% podatku VAT), co czyni ofertę jeszcze atrakcyjniejszą.


Pod pozorem weryfikacji danych, wyłudza od abonenta jego dane osobowe umożliwiające sporządzenie umowy. Często rozmówca, nie czekając na zgodę abonenta oświadcza, że w najbliższym czasie przyjedzie kurier z nową umową do podpisania, co rzeczywiście następuje.


Dostarczający umowę kurier tworzy atmosferę pośpiechu i nerwowości, co ma wynikać ze znacznej ilości umów, jakie jeszcze w ten sam dzień mają być dostarczone innym klientom. Nie pozostawiając czasu na zapoznanie się z dostarczonymi dokumentami, wskazuje wręcz, gdzie należy złożyć podpisy, a następnie zabiera wszystko i odjeżdża.


Co dzieje się później i jak bronić się prze tego rodzaju oszustwami – już wkrótce.


zobacz ulotkę "Sprawdź co podpisujesz"

 

 

Oprac. M. Kluf, na podstawie materiału:

Powiatowego Rzecznika Konsumentów w Kluczborku

 

 

 

 

Archiwum wydarzeń:

2002 | 2003 | 2004 | 2005 | 2006 | 2007 | 2008 | 2009 | 2010 | 2011 | 2012 | 2013

2007 © Starostwo Powiatowe w Kluczborku